Na praktykę do Hesji pojechałbym jeszcze raz
Nazywam się Cezary Tabak, uczęszczam do III klasy Technikum Żywienia i Usług Gastronomicznych. Na przełomie sierpnia i września tego roku odbyłem praktykę w Niemczech w ramach projektu Erasmus+. Od początku nie miałem żadnych obaw związanych z wyjazdem, ponieważ słyszałem od starszych praktykantów same dobre opinie o praktyce w moim hotelu.
Praktykę odbywałem w hotelu Deutsches Haus znajdującego się w uroczym mieście Lampertheim. Największym dla mnie problemem był język, ale po pierwszym tygodniu już się płynnie porozumiewałem. Od początku pracownicy byli dla mnie bardzo mili i pomocni, nauczyli mnie wielu rzeczy potrzebnych do pracy. Z upływem czasu bardzo przywiązałem się do ludzi z którymi pracowałem, darzyli mnie ogromnym zaufaniem i szacunkiem, byłem nawet odpowiedzialny za zamykanie restauracji.
Oprócz pracy uczestniczyłem w wycieczkach, które były świetną odskocznią od codzienności oraz okazją do spotkania z resztą praktykantów z którymi wymienialiśmy się własnymi doświadczeniami. Najlepszymi wspomnieniami darzę wyjazd do parku wodnego "Miramar". Było tam mnóstwo atrakcji takich jak baseny ze sztucznymi falami, zjeżdżalnia z której spada się kilka metrów w dół w pionowej rurze.
Na koniec wyjazdu najcięższe było rozstanie z wszystkimi ludźmi pracującym w hotelu, którzy mnie wiele nauczyli, byli oni dla mnie drugą rodziną, tylko że mówiącą w innym języku. Od szefa dostałem propozycję powrotu po skończeniu szkoły. Cieszę się, że zdecydowałem się pojechać na praktykę i gdyby była taka możliwość, pojechał bym ponownie.


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!